Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzenie. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 sierpnia 2010

Marudna

Marudna pogoda, marudny nastrój...chciałoby się wyjechać gdzieś. może w góry, a może nad morze...hmmm słonce, morze, plaża...może Stegna, może Gdańsk... imprezy na plaży do rana, lokale co krok do koloru do wyboru: restauracje, restauracyjki, bary różnej maści, pizzerie, kluby nocne ;) Upał, wakacje ładnie zbudowanie i opaleni chłopcy ...marzenia :/ trzeba w pracy siedzieć i wakacje w internecie może pooglądać... hahaha

sobota, 24 lipca 2010

Lato :D

Lato nie sprzyja ciepłym obiadom..heh...Stój kobieto w 30sto stopniowy upał przy gorących garach.
Szczerze współczuję ludziom pracującym na kuchni w takie dni. Właścicieli pizzerii czy restauracji nie często stać na klimatyzowane pomieszczenia, a okap niestety nie wyciągnie gorąca buchającego z każdej strony.
Dziękuję ludziom za ich ciężką pracę bym nie musiała gotować i mogła w taki upał zjeść ciepły posiłek.

poniedziałek, 18 stycznia 2010

...a czas leci...

Tak, tak, czas leci nieubłaganie. Zbliża się luty ... szykuj buty :P...ja jednak czekam na wiosnę. Zieleń i słońce, majowe pikniki, wypady z przyjaciółmi do lasu, nad jeziora.
W mieście życie staje się gorętsze, częstsze wyjścia z ukochanym na romantyczne kolacje do szykownych restauracji i podmiejskich pizzerii...ale na razie zima, wkoło góry śniegu, zawieje i zaspy...stagnacja.
A wracając do facetów...w sumie nie są tacy źli, problem tkwi w tym ze nas kobiet nie rozumieją po prostu i jak im coś na głowę nie spadnie to oczywistych rzeczy nie zauważają :/

Uważajcie na zimowe menu...człowiek w takie mrozy instynktownie sięga po tłuste, sycące potrawy jednak mniejsza aktywność fizyczna poprowadzi do tego że na wiosnę spostrzeżemy że instynkty czasem zawodzą. Tak więc, jeśli większy apetyt to i większy wysiłek fizyczny, niech to będzie chociażby skakanie na skakance, rowerek i brzuszki przed telewizorem czy dłuższy niż zwykle spacer.

poniedziałek, 4 stycznia 2010

W Nowym Roku

Zacznę od życzeń dla wszystkich, co by w Nowym Roku pizza smaczną była :D ... A tak poważnie dla wszystkich tych którzy przeczytają i dla Tych którym to się nie zdarzy życzę sukcesów przede wszystkim, pewności siebie, wiary we własne siły i wiele wiele pyszności, co niestety po wydatkach świąteczno - noworocznych trudne może być i zamiast gotowego kebaba lub pachnącej pizzy chleb ze smalcem nam zostanie. Ale nie taki diabeł straszny bo i pajda ze smaluszkiem i kiszonym ogórkiem pyszną być potrafi... kiedy głodnyś....

Drugą stroną mamy okres karnawałowy i jakby się mogło wydawać restauracje przymierać głodem będą lecz jednak nie, bale, imprezy huczne po postnym okresie kwitnąć będą niczym kwiaty wiosną. A więc apel ; "Do roboty Panowie" bo na wykupieniu miejsca w Białym Dworze czy w innym pięknym miejscu się nie skończy. przecież suknia balowa, do sukni buty, do butów torebka, do torebki szminka odpowiednia, do szminki lakier do paznokci.... a świecidełka, a fryzjer....to może jednak skoczmy do city na pizzę ?

wtorek, 29 grudnia 2009

Pierwszy krok

Hmm...to mój pierwszy w życiu blog. Nazwa trochę przewrotna (wł: natale znaczy Święta Bożego Narodzenia).
Więc korzystając z tego czasu spójrzmy co w Naszym mieście ludzie kładą na świątecznym talerzu.
Oczywiście nie jest to jak dla poniektórych codziennie pizza, spaghetti lub fast food.
Ręcznie robione pierogi, aromatyczny barszczyk, szynki wędzone w kominie...dodatkowo każdy region ma swoje tradycyjne potrawy np. w dolnosląskim, kluski z makiem, kołacz drożdżowy czy pierogi z farszem....ze śledzi.